Jak liczy Tobi? – diagnoza “dziecięcego liczenia”

Wstęp, który legalnie można pominąć…

Podstawą “dziecięcego liczenia” są matematyczne intuicje i zdolność do wychwytywania prawidłowości w zakresie liczenia analogicznie jak w zakresie nabywania mowy ojczystej. Nikt z nas nie ma wątpliwości, że istnieje powszechna predyspozycja do uczenia się języka przez dzieci i że należy ją rozwijać. Rodzice chętnie posyłają małe dzieci na zajęcia z języków obcych, dbają o to, by dzieci wzrastały w środowisku społecznym bogatym w prawidłowe wzorce językowe. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że ich dzieci już w wieku niemowlęcym mają również (mierzalne za pomocą obiektywnych metod badawczych) zdolności do szacowania i porównywania ilości. O ile więc mówienie pełnymi zdaniami do dziecka, które wymawia kilka słów jest uznawane za właściwe i oczekiwane o tyle liczenie do stu z trzylatkiem, który zna kilka liczebników wzbudza niepokój i wątpliwości. Wielu dorosłych jest przekonanych, że trudność w liczeniu jest wprost proporcjonalna do ilości przeliczanych obiektów. Starają się oni ograniczać młodszym dzieciom ilość elementów przeliczanych działając na niekorzyść kształtowania tej umiejętności. Niewielu dorosłych orientuje się również w prawidłowościach w zakresie rozwoju “dziecięcego liczenia” przez co, działając w dobrej wierze, poprawiają liczenie dzieci i tym samym zniechęcają je do tego typu aktywności.

Dlatego też poniżej przedstawiam Państwu Tobiego – typowego niealergizującego psa o umysłowości trzylatka – który uczy się liczyć i popełnia błędy charakterystyczne dla dziecięcego liczenia.

Tobi

W Centrum Lilavati Tobi pełni rolę analogiczną jak “Miś Panda” w eksperymentach R.Gelman czy “Kosmatek” i “Małpka Pikuś” E.Gruszczyk-Kolczyńskiej – uczy się liczenia i wykonuje zadania diagnostyczne oceniane przez dzieci. Inspiracją do włączania w proces diagnozy dziecięcego rozumowania “osoby” o niższej randze społecznej (młodszego dziecka, kukiełki, maskotki) były doświadczenia Z.I.Kałmykowej. Dzieci znajdując się w pozycji ekspertów mają większą motywację żeby mobilizować swoje zasoby poznawcze. Dla mnie pozycja eksperta była odkryciem podczas prowadzenia pierwszej grupy matematycznej z M.Włodarczakiem w Pracowni Terapii Neuropsychologicznej IPs UWr. Uczeń, któremu daje się szansę być nauczycielem staje na wysokości zadania – nagle odnajduje w sobie zdolność do werbalizacji procedur i przywołuje wiedzę, o którą go nie podejrzewamy. Wystarczą jedne zajęcia z Tobim żeby dzieci same – w lekkiej atmosferze weryfikowały swoje błędy w liczeniu – Oooo chyba zaczynam liczyć jak Tobi 🙂 – to się nazywa monitoring…

Próby diagnostyczne

Poniżej przedstawiam serię zadań diagnostycznych w zakresie dziecięcego liczenia wzorowanych na próbach E.Gruszczyk-Kolczyńskiej. Służą one do ustalenia jak dziecko przelicza obiekty i czy wie, że licząc należy wskazywać obiekty i oznaczać je liczebnikami, nie pomijać ani nie liczyć dwa razy obiektów, zachować kolejność liczebników, uznać, że ostatni wymieniony liczebnik oznacza ILE jest policzonych obiektów. W każdej próbie dziecko ocenia poprawność strategii liczenia przez maskotkę oraz poprawia jej błędy proponując właściwe rozwiązanie. (Szczegółowa instrukcja do zadań oraz wskazówki do interpretacji: red. E.Gruszczyk-Kolczyńska, 2009, str. 113 – 120).

1. Tobi licząc wskazuje wszystkie obiekty ale nie wszystkie oznacza liczebnikami

– zamiast liczebników podaje cechę (czerwony).

2. Tobi licząc pomija niektóre elementy.

3. Tobi oznacza jednym liczebnikiem grupy elementów przesuwając je razem.

4. Tobi przelicza wielokrotnie niektóre elementy.

5. Tobi zaczyna liczyć od środka szeregu i niektóre elementy przelicza podwójnie.

6. Tobi po wymienieniu ostatniego liczebnika nie wie ile jest elementów – musi przeliczać ponownie.

7. I jeszcze kilka ciekawostek o Tobim poza procedurą…

a) Jak Tobi to przeliczy?

b) Czy jeśli po przeliczeniu elementów zmienię ich układ na oczach Tobiego

będzie on wiedział, że zmiana układu nie oznacza zmiany ilości elementów?

c) A to inne dylematy Tobiego – czy 10 małych koralików i 10 klocków to na pewno TYLE SAMO?

I uwaga końcowa – TOBI LICZY NOSEM… i podobno każda liczba pachnie inaczej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *